Jesienny przegląd suszarki przed sezonem: jak przygotować sprzęt na intensywne suszenie grubszych ubrań?
Sprawdź dostępne terminy
Latem suszarka trochę odpoczywała. Koszulki schły na balkonie, ręczniki znikały ze sznurka po kilku godzinach, a urządzenie w łazience było uruchamiane od czasu do czasu. Przychodzi październik i sytuacja zmienia się błyskawicznie. Bluzy, grube spodnie, pościel, kurtki – nagle bęben pracuje niemal codziennie. I właśnie wtedy wychodzi na jaw, że ręczniki schną podejrzanie długo, a po dwóch godzinach program nadal nie ma zamiaru się skończyć.
Zanim jesienne pranie ruszy pełną parą, dobrze poświęcić suszarce kilkanaście minut. Zwłaszcza jeśli przez ostatnie miesiące zaglądanie do filtrów kończyło się na szybkim usunięciu kłaczków z wierzchu.
Spis treści
- Filtry pełne kłaczków – jesienią szybko dadzą o sobie znać
- Wymiennik ciepła też potrzebuje uwagi
- Czujniki wilgotności mogą przekłamywać czas suszenia
- Gruba bluza to nie T-shirt – nie przeładowuj bębna
- Dłuższe suszenie, hałas i wilgotne ubrania – kiedy sprawdzić suszarkę?
Filtry pełne kłaczków – jesienią szybko dadzą o sobie znać
Otwierasz drzwi po programie i na filtrze czeka charakterystyczny miękki kożuszek. Zdejmujesz go jednym ruchem, wyrzucasz i gotowe. Tyle że po kilku miesiącach używania drobny pył potrafi zostać głębiej w filtrze oraz jego gnieździe.
A swobodny przepływ powietrza jest suszarce potrzebny do pracy. Gdy filtr jest mocno zabrudzony, urządzenie może potrzebować więcej czasu na wysuszenie tej samej ilości ubrań.
Przed sezonem wyjmij filtry i wyczyść je tak, jak zaleca producent konkretnego modelu. Zajrzyj też do miejsca, w którym są osadzone. Kłaczki mają zadziwiający talent do trafiania wszędzie (szczególnie po suszeniu ręczników – kto suszy, ten wie).
Wymiennik ciepła też potrzebuje uwagi
W suszarkach kondensacyjnych i modelach z pompą ciepła sposób dostępu do wymiennika zależy od konstrukcji urządzenia. W jednych można go wyjąć i oczyścić, w innych producent przewidział system samoczyszczenia albo dostęp tylko do określonej części.
Nie ma więc sensu wyciągać niczego na siłę.
Jeśli instrukcja pozwala na samodzielne czyszczenie, usuń nagromadzone włókna i kurz zgodnie z jej zaleceniami. Mocno zabrudzony układ wymiany ciepła utrudnia prawidłową pracę suszarki, a jesienią problem staje się bardziej widoczny – szczególnie gdy zamiast kilku lekkich koszulek do bębna trafiają bluzy, grube spodnie i ręczniki.
Czujniki wilgotności mogą przekłamywać czas suszenia
Program automatyczny nie zgaduje, czy ubrania są już suche. Suszarka wykorzystuje czujniki wilgotności i na podstawie ich odczytów decyduje, jak długo kontynuować pracę.
Z czasem na powierzchni czujników może osadzać się nalot po detergentach i środkach używanych do prania. Wtedy pomiar przestaje być tak dokładny. Program potrafi zakończyć się za wcześnie albo ciągnąć się zdecydowanie dłużej, niż pamiętasz.
Czujniki można oczyścić zgodnie z instrukcją producenta. Bez szorowania przypadkową chemią z łazienkowej szafki – tutaj więcej zdecydowanie nie znaczy lepiej.
Gruba bluza to nie T-shirt – nie przeładowuj bębna
Jesienią łatwo przesadzić z ilością prania. Do bębna wpadają dwie bluzy, jeansy, ręczniki, piżamy, jeszcze sweter, bo przecież trochę miejsca zostało...
Tylko że kilogram kilogramowi nierówny. Grube tkaniny po praniu zatrzymują sporo wody i potrzebują miejsca, żeby swobodnie obracać się w bębnie. Mocno upchany wsad może suszyć się nierównomiernie – z zewnątrz ubrania wydają się gotowe, a grube szwy, kieszeń czy kaptur nadal są wilgotne.
Przy okazji sprawdzaj metki. Nie każda jesienna kurtka czy sweter nadaje się do suszenia mechanicznego, nawet jeśli bardzo kusząco wyglądają obok pełnego kosza prania.
Dłuższe suszenie, hałas i wilgotne ubrania – kiedy sprawdzić suszarkę?
Jeden dłuższy program po wrzuceniu ciężkich ręczników nie oznacza jeszcze awarii. Gorzej, jeśli suszarka nagle zaczyna potrzebować znacznie więcej czasu przy podobnym wsadzie, ubrania regularnie wychodzą wilgotne albo urządzenie pracuje inaczej niż wcześniej.
Niepokojące są też nowe dźwięki – tarcie, stukanie czy piszczenie, których wcześniej nie było. Jeśli filtry są czyste, wsad prawidłowy, a problem wraca przy kolejnych programach, przyczyny trzeba szukać głębiej.
Może chodzić między innymi o problemy z obiegiem powietrza, układem grzania, pompą ciepła, napędem albo czujnikami. Tutaj kończy się jesienne sprzątanie, a zaczyna diagnostyka.
Podsumowanie
Jesienny przegląd suszarki nie wymaga rozbierania połowy urządzenia. Zacznij od dokładnego oczyszczenia filtrów, sprawdź elementy, do których producent pozwala dostać się użytkownikowi, oczyść czujniki wilgotności i podczas kolejnych programów obserwuj, jak długo suszą się ubrania.
Przy grubych rzeczach daj bębnowi trochę przestrzeni. Jeśli mimo tego suszenie trwa coraz dłużej, pranie pozostaje wilgotne albo suszarka zaczyna wydawać dźwięki, których wcześniej nie było, samo czyszczenie może już nie wystarczyć. Lepiej sprawdzić przyczynę przed środkiem sezonu, kiedy suszarka nagle staje się jednym z najczęściej używanych urządzeń w domu.
