Skraplanie się wody na oknach od wewnątrz jesienią – przyczyny, domowe sposoby i sprawdzanie wentylacji
Sprawdź dostępne terminy
Rano odsłaniasz roletę, a na dole szyby stoi rząd kropli. Parapet jest wilgotny, w narożnikach okna zebrała się woda. Wczoraj wszystko było suche. Za oknem zrobiło się chłodniej, wieczorem gotował się obiad, później ktoś wziął długi prysznic. I rano okno wygląda właśnie tak.
Jesienią taki widok zdarza się znacznie częściej. Sama woda na szybie nie oznacza jeszcze, że okno jest uszkodzone. Najczęściej trzeba przyjrzeć się wilgotności w mieszkaniu, wymianie powietrza i temu, co zmieniło się po rozpoczęciu sezonu grzewczego.
Spis treści
- Dlaczego jesienią okna zaczynają „płakać”?
- Gotowanie, pranie i prysznic – skąd bierze się tyle wilgoci?
- Mokre okna rano? Sprawdź wentylację
- Co można zrobić, żeby na szybach było mniej wody?
- Kiedy problemu nie powinno się już ignorować?
Dlaczego jesienią okna zaczynają „płakać”?
Ciepłe powietrze w mieszkaniu zawiera parę wodną. Gdy styka się z chłodną powierzchnią szyby, może dojść do jej skroplenia. Dlatego krople najczęściej pojawiają się przy dolnej krawędzi okna albo w jego chłodniejszych fragmentach.
Jesienią warunki zmieniają się dość szybko. Na zewnątrz temperatura spada, okna pozostają częściej zamknięte, a w domu zaczyna działać ogrzewanie. Do tego dochodzi zwykłe życie: kąpiel, gotowanie, suszenie ubrań.
Czasami szyba zaparuje tylko po prysznicu czy przygotowywaniu obiadu i po przewietrzeniu szybko wyschnie. Gorzej, gdy rano regularnie trzeba wycierać parapet.
To już sygnał, że wilgoci jest sporo albo nie ma ona którędy wydostać się z pomieszczenia.
Gotowanie, pranie i prysznic – skąd bierze się tyle wilgoci?
Garnek z gotującą się wodą, suszarka z mokrym praniem ustawiona w salonie, kąpiel przy zamkniętych drzwiach łazienki. Każda z tych rzeczy dokłada swoją porcję pary wodnej.
Pojedynczo zwykle nie robią większego wrażenia. Wieczorem wystarczy jednak połączyć kilka takich sytuacji, zamknąć szczelnie okna i rano efekt widać na szybie.
Dobrym pomocnikiem jest prosty higrometr. Zamiast zgadywać, czy w mieszkaniu jest wilgotno, można zobaczyć konkretny wynik i obserwować, co dzieje się po gotowaniu, kąpieli albo rozwieszeniu prania.
Zwróć uwagę również na pomieszczenia, w których problem jest największy. Mokre szyby tylko w sypialni mówią coś innego niż woda pojawiająca się codziennie na wszystkich oknach w mieszkaniu.
Mokre okna rano? Sprawdź wentylację
Zimą i jesienią łatwo wpaść w prostą pułapkę: skoro na dworze jest zimno, nie otwieramy okien. Tyle że wilgoć produkowana w mieszkaniu nadal musi zostać usunięta.
Przy wentylacji grawitacyjnej powietrze powinno mieć zarówno drogę wyjścia, jak i możliwość napływu do mieszkania. Szczelne okna, zamknięte nawiewniki i drzwi bez odpowiedniego przepływu powietrza mogą ten układ zaburzyć.
Prosty test z cienką kartką papieru przy kratce wentylacyjnej może podpowiedzieć, czy występuje ciąg. Przyłóż kartkę do kratki – jeśli jest wyraźnie przyciągana, powietrze jest zasysane do kanału. Taki test daje jednak tylko orientacyjną informację. Warunki atmosferyczne mają wpływ na działanie wentylacji grawitacyjnej, więc jeden wynik nie opowiada całej historii.
Nie sprawdzaj ciągu zapalniczką ani świeczką. Otwarty ogień przy kratce naprawdę nie jest potrzebny do tej diagnozy.
Co można zrobić, żeby na szybach było mniej wody?
Po kąpieli lustro i szyby są zaparowane? Pozwól wilgoci wydostać się z łazienki przez działającą wentylację. Podczas gotowania korzystaj z okapu, jeśli odprowadza powietrze do przewodu wentylacyjnego, albo z właściwego trybu urządzenia zgodnie z jego konstrukcją.
Pomaga też krótkie, intensywne wietrzenie. Kilka minut szeroko otwartego okna wymienia powietrze szybciej niż trzymanie skrzydła godzinami w pozycji uchylonej.
Jeżeli suszysz pranie w mieszkaniu, obserwuj wilgotność właśnie wtedy. Różnica potrafi być wyraźna.
A wodę, która już zebrała się na szybie i ramie, po prostu wytrzyj. Nie zostawiaj mokrych narożników na cały dzień. Regularna wilgoć przy uszczelkach i ościeżach tworzy warunki, których zdecydowanie nie chcemy tam przez całą zimę.
Kiedy problemu nie powinno się już ignorować?
Kilka kropli na szybie po chłodnej nocy to co innego niż mokry parapet każdego ranka.
Jeżeli woda regularnie spływa po oknach, w narożnikach ścian pojawiają się ciemne punkty albo czuć charakterystyczny zapach wilgoci, trzeba poszukać przyczyny. Samo wycieranie szyby rozwiązuje wtedy tylko poranny widok.
Sprawdzenia wymaga wentylacja, dopływ świeżego powietrza i warunki panujące w pomieszczeniu. Warto też zwrócić uwagę, gdzie dokładnie pojawia się wilgoć. Jeśli para znajduje się na powierzchni szyby od strony pokoju, zwykle patrzymy przede wszystkim na warunki wewnątrz. Wilgoć widoczna pomiędzy szybami to już zupełnie inna sytuacja i może świadczyć o problemie z pakietem szybowym.
Niepokojące są również mokre ościeża czy ściana wokół okna. Tutaj przyczyna nie musi mieć wiele wspólnego z tym, że ktoś wieczorem gotował makaron.
Podsumowanie
Jesienne krople na szybach najczęściej pojawiają się wtedy, gdy ciepłe i wilgotne powietrze spotyka chłodną powierzchnię okna. Dlatego zamiast od razu podejrzewać nieszczelność, sprawdź wilgotność w mieszkaniu i zobacz, jak działa wentylacja.
Obserwuj też, kiedy problem jest największy. Po suszeniu prania? Rano w sypialni? Po gotowaniu? Takie szczegóły często prowadzą do przyczyny szybciej niż kolejne wycieranie parapetu.
Jeśli woda pojawia się codziennie i jest jej dużo, a do tego wilgotne stają się ściany lub narożniki, problemu nie warto zostawiać do wiosny. Mokra szyba jest wtedy tylko najbardziej widocznym miejscem, w którym nadmiar wilgoci daje o sobie znać.
