Wymiana starego gniazdka na nowe. Jak zrobić to bezpiecznie i dlaczego warto wybrać model z uziemieniem?
Sprawdź dostępne terminy
Patrzysz na to gniazdko od miesięcy. Jest lekko pożółkłe, obluzowane, a przy wyciąganiu wtyczki od odkurzacza masz wrażenie, że cała plastikowa puszka wyjdzie za chwilę ze ściany. Może nawet zdarzyło Ci się usłyszeć ciche „bzzzt” albo zobaczyć małą iskrę, gdy podłączasz ładowarkę do telefonu. Wymiana gniazdka wydaje się banalna, ale prąd nie wybacza błędów. Jeden zły ruch i zamiast nowego kontaktu masz spalone bezpieczniki albo – co gorsza – porażenie prądem.
Z tego artykułu dowiesz się, jak krok po kroku, bez paniki i w pełnym bezpieczeństwie wymienić stare gniazdko na nowe. Podpowiemy też, dlaczego w XXI wieku montowanie gniazdek bez bolca uziemiającego to proszenie się o kłopoty i spalenie drogiego komputera czy lodówki.
Spis treści
- Bezpieczeństwo przede wszystkim – jak sprawdzić, czy w kablach na pewno nie ma prądu?
- Demontaż starego gniazdka – uważaj na kruche przewody
- Podłączenie kabli do nowego gniazdka (faza, neutralny, uziemienie) – co gdzie wpiąć?
- Bolec uziemiający (PE) – dlaczego Twoja elektronika go potrzebuje?
Bezpieczeństwo przede wszystkim – jak sprawdzić, czy w kablach na pewno nie ma prądu?
Złota zasada każdego elektryka: „nie wierz nikomu, nawet sobie”. Zanim dotkniesz śrubokrętem jakiejkolwiek śrubki, musisz wyłączyć odpowiedni bezpiecznik w rozdzielnicy (skrzynce z bezpiecznikami). Nie wystarczy kliknąć wyłącznika światła w pokoju – musisz odciąć zasilanie w całym obwodzie gniazdka.
Po wyłączeniu bezpiecznika weź w dłoń próbnik napięcia (ten charakterystyczny śrubokręt z lampką w środku) lub miernik. Włóż go do obu dziurek starego gniazdka i dotknij palcem metalowej stykówki na gzymsie próbnika. Lampka nie ma prawa się zapalić przy żadnej z dziurek. Jeśli nic się nie świeci, możesz bezpiecznie brać się do roboty.
Demontaż starego gniazdka – uważaj na kruche przewody
Odkręcasz środkową śrubkę, zdejmujesz plastikową obudowę i widzisz metalową konstrukcję trzymającą się na bocznych łapkach. Odkręć je delikatnie.
W starym budownictwie (szczególnie w wielkiej płycie) kable były robione z aluminium. Aluminium ma to do siebie, że z wiekiem staje się potwornie kruche. Jeśli pociągniesz za mocno, kabel ułamie się tuż przy samej ścianie i będziesz musiał kuć tynk, żeby go sztukować. Wyciągaj mechanizm powoli.
Podłączenie kabli do nowego gniazdka – co gdzie wpiąć?
W nowym gniazdku zobaczysz zazwyczaj trzy miejsca na przewody. W nowoczesnych instalacjach kolory ułatwiają sprawę:
- Brązowy lub czarny (Faza - L): to kabel, w którym płynie prąd. Zazwyczaj podłącza się go do lewego zacisku (patrząc na gniazdko od przodu).
- Niebieski (Neutralny - N): kabel powrotny. Podłączamy go do prawego zacisku.
- Żółto-zielony (Uziemienie - PE): kabel ochronny. To jego podpinamy pod środkowy zacisk połączony bezpośrednio z metalowym bolcem.
Bolec uziemiający – dlaczego Twój sprzęt go potrzebuje?
Wiele osób kupuje gniazdka bez bolca, bo „ładniej wyglądają” i pasują do nich płaskie wtyczki od lampki. To duży błąd. Bolec uziemiający ratuje życie i sprzęt.
Jeśli wewnątrz pralki, lodówki czy komputera dojdzie do awarii i kabel dotknie metalowej obudowy, prąd – zamiast porazić Ciebie, gdy dotkniesz urządzenia – ucieknie przewodem uziemiającym prosto do ziemi, błyskawicznie wywalając bezpieczniki.
Podsumowanie
Wymiana gniazdka to świetny mały projekt domowy, o ile zachowasz absolutną ostrożność. Wyłączenie prądu i prawidłowe podpięcie kolorowych kabli to klucz do sukcesu. Jeśli jednak po zdjęciu obudowy widzisz popalone, czarne przewody albo instalację, która kompletnie nie przypomina nowoczesnych standardów – nie ryzykuj. Wezwij fachowego elektryka, który oceni stan sieci i zrobi to zgodnie ze sztuką.
Tagi
Wygodnie zamów wizytę serwisanta
Przechodząc dalej wyrażasz zgodę na nasz kontakt, akceptując Regulamin i Politykę Prywatności
