Masz pytania? 22 607 60 60
Usługi
Kategorie główne

W czasach stale rosnących rachunków za prąd i wodę, ekologia w domu przestaje być tylko modnym trendem, a staje się czystą koniecznością. Najwięcej pola do popisu mamy w łazience. Czy wiesz, że tradycyjne pranie może generować gigantyczne, niepotrzebne koszty? I nie chodzi tu wcale o drastyczne wyrzeczenia czy chodzenie w niedopranych ubraniach. Często wystarczy zmiana kilku głęboko zakorzenionych nawyków, by uratować domowy budżet, a przy okazji sprawić, że kolejna awaria pralki nie zaskoczy Cię przez długie lata.

Eko-pranie to system naczyń połączonych – zyskujesz Ty, Twoje ubrania oraz samo urządzenie, które nie musi pracować na skraju swoich możliwości.

Spis treści

  1. Magia 30 stopni, czyli pożegnanie z gorącą wodą
  2. Przeładowanie vs niedoładowanie – znajdź złoty środek
  3. Dozowanie detergentu – mniej znaczy więcej
  4. Programy Eco – dlaczego trwają tak długo?

Magia 30 stopni, czyli pożegnanie z gorącą wodą

Niemal 90% energii elektrycznej, którą pralka pobiera podczas jednego cyklu, idzie na… podgrzanie wody. Sama praca silnika i kręcenie bębnem to przy tym groszowe sprawy. Współczesne proszki i żele do prania są naszpikowane enzymami, które aktywują się już w temperaturze 20–30 stopni Celsjusza. Jeśli wrzucasz ubrania tylko do odświeżenia po jednym dniu noszenia, ustawianie programu na 60 stopni to czyste marnotrawstwo. Zejdź z temperaturą niżej! Twoje ubrania nie skurczą się, kolory pozostaną żywe, a licznik prądu gwałtownie zwolni.

Przeładowanie vs niedoładowanie – znajdź złoty środek

Pranie trzech koszulek na krzyż w wielkim, 8-kilogramowym bębnie to grzech przeciwko ekologii. Nawet jeśli pralka ma system automatyki wagowej i dobierze mniej wody, to i tak zużyje mnóstwo prądu na wykonanie pełnego cyklu. Z drugiej strony, upychanie ubrań kolanem, byle tylko zmieścić wszystko za jednym razem, to prosta droga do usterki pralki. Przeładowany bęben niszczy łożyska, a ubrania wyjdą pogniecione i niedoprane, bo detergent nie będzie miał jak krążyć między włóknami. Złota zasada? Między wsadem a górną ścianą bębna powinna swobodnie zmieścić się Twoja wyciągnięta dłoń.

Dozowanie detergentu – mniej znaczy więcej

Więcej proszku wcale nie oznacza czystszego prania. To jeden z największych mitów! Jeśli przesadzisz z ilością chemii, pralka nie będzie w stanie jej dokładnie wypłukać. Efekt? Białe zacieki na ciemnych spodniach, ryzyko alergii skórnych oraz… katastrofa wewnątrz urządzenia. Nadmiar detergentu odkłada się w postaci lepkiego szlamu w zakamarkach bębna, rurach i na grzałce. Z czasem ten osad zaczyna gnić i śmierdzieć. Używaj miarek, czytaj etykiety i bierz poprawkę na to, że współczesne środki to mocne koncentraty.

Programy Eco – dlaczego trwają tak długo?

Wielu użytkowników unika programu „Eco”, bo przeraża ich czas trwania wyświetlany na ekranie (często ponad 3 godziny). To błąd! Długi czas pracy pozwala pralce na powolne, niemal pasywne namaczanie ubrań przy minimalnym zużyciu podgrzanej wody. Silnik wykonuje wtedy znacznie mniej gwałtownych ruchów. Długi program Eco zużywa znacznie mniej prądu niż szybki, intensywny program 45-minutowy.

Podsumowanie

Mądre pranie to sztuka kompromisu pomiędzy wycieczkami do pralki a dbaniem o sprzęt i portfel. Obniżenie temperatury do 30 stopni, stosowanie się do zasad prawidłowego załadunku bębna, umiar w dozowaniu detergentów oraz regularne korzystanie z programu Eco pozwolą Ci znacząco obniżyć rachunki za prąd i wodę. Co równie ważne, dzięki takim nawykom unikniesz kosztownych napraw i wydłużysz żywotność swojej pralki o co najmniej kilka lat.

Zobacz inne artykuły, które mogą Cię zaciekawić:

Zobacz wszystkie wpisy

Tagi


Udostępnij

Wygodnie zamów wizytę serwisanta

Zostaw komentarz

0/500

Ładujemy w mig, zaraz zrobisz klik!

Naprawomat.pl Reviews with ekomi-pl.com