Żółty lub pomarańczowy płomień w płycie gazowej - co oznacza zmiana barwy ognia i jak wyregulować dopływ powietrza?
Włączasz palnik i od razu coś wygląda inaczej. Zamiast spokojnego niebieskiego płomienia pojawiają się żółte końcówki. Przy większej mocy ogień robi się pomarańczowy, a po zdjęciu garnka na jego spodzie zostaje ciemny nalot.
Jednorazowa zmiana koloru nie musi jeszcze oznaczać awarii płyty. Jeśli jednak płomień regularnie jest żółty, kopci albo zachowuje się inaczej niż pozostałe palniki, nie powinno się tego poprawiać przypadkowym kręceniem regulacją gazu. Najpierw trzeba sprawdzić prostsze przyczyny.
Spis treści
- Jak powinien wyglądać prawidłowy płomień?
- Żółty płomień tylko na jednym palniku – zacznij od czyszczenia
- Pomarańczowy ogień nie zawsze oznacza problem z płytą
- Dopływ powietrza do palnika – czy można regulować go samodzielnie?
- Kiedy przestać używać płyty i wezwać fachowca?
Jak powinien wyglądać prawidłowy płomień?
W prawidłowo działającym palniku płomień powinien być stabilny i w większości niebieski. Nie powinien mocno kopcić, odrywać się od palnika ani gasnąć przy zwykłej pracy.
Krótki pomarańczowy błysk od czasu do czasu nie jest jeszcze powodem do rozbierania kuchenki. Znacznie więcej mówi sytuacja, w której kolor zmienił się na stałe.
Spójrz też na pozostałe palniki. Jeśli trzy mają normalny niebieski płomień, a jeden wyraźnie żółty, można zacząć właśnie od niego. Gdy podobnie zachowują się wszystkie, sytuacja wygląda już inaczej.
Czarny osad na spodzie garnków to kolejna wskazówka, której trudno nie zauważyć. Jeśli wcześniej go nie było, a teraz pojawia się po każdym gotowaniu, nie traktuj tego wyłącznie jako problemu z myciem naczyń.
Żółty płomień tylko na jednym palniku – zacznij od czyszczenia
Wczoraj wykipiał sos. Dzisiaj ten sam palnik pali się nierówno. To całkiem dobry trop.
Po wyłączeniu płyty i całkowitym ostygnięciu zdejmij ruchome elementy palnika zgodnie z instrukcją urządzenia. Zabrudzenia mogą znaleźć się w otworach, którymi wydostaje się mieszanka gazu i powietrza. Tłuszcz oraz resztki jedzenia potrafią zmienić sposób, w jaki płomień rozchodzi się wokół palnika.
Po czyszczeniu wszystkie części trzeba dokładnie wysuszyć. Mokry palnik również może przez pewien czas zachowywać się inaczej.
Przy składaniu zwróć uwagę na położenie korony i pokrywki palnika. Jeśli element leży krzywo, płomień może być nierówny albo pojawiać się głównie po jednej stronie.
Nie poszerzaj otworów igłą, wiertłem czy innym ostrym narzędziem. Dysza i elementy palnika mają określone wymiary. Domowe „udrażnianie” przez rozwiercanie może stworzyć większy problem niż zaschnięta kropla sosu.
Pomarańczowy ogień nie zawsze oznacza problem z płytą
Czasami wszystkie palniki nagle zaczynają mieć pomarańczowe końcówki, choć dzień wcześniej wyglądały normalnie. Co ciekawe, płyta nie była czyszczona ani regulowana.
Na kolor płomienia mogą wpływać drobne cząstki znajdujące się w powietrzu. Zdarza się to między innymi przy niektórych aerozolach, środkach czyszczących czy zwiększonej ilości drobnych zanieczyszczeń unoszących się w pomieszczeniu.
Dlatego sam odcień trzeba zestawić z innymi objawami.
Płomień zrobił się na chwilę pomarańczowy, ale jest stabilny i po pewnym czasie wraca do normalnego koloru? To inna sytuacja niż palnik, który od kilku dni pali się na żółto, kopci i zostawia sadzę na garnkach.
Znaczenie ma też wentylacja pomieszczenia. Urządzenie gazowe potrzebuje odpowiednich warunków do spalania, więc nie należy zasłaniać kratek wentylacyjnych ani nawiewu powietrza.
Dopływ powietrza do palnika – czy można regulować go samodzielnie?
Przy żółtym płomieniu często pojawia się rada: „trzeba dać więcej powietrza”. Sama zasada ma sens – sposób spalania zależy między innymi od właściwej proporcji gazu i powietrza. Problem zaczyna się przy próbie regulowania jej na własną rękę.
Budowa palników różni się między urządzeniami. W części konstrukcji odpowiednie parametry wynikają z zastosowanych dysz i budowy palnika, w innych istnieją elementy regulacyjne przewidziane do ustawienia podczas instalacji lub serwisu.
Nie ma więc uniwersalnej śruby, którą w każdej płycie wystarczy obrócić o pół obrotu.
Szczególnie nie należy samodzielnie zmieniać dysz, regulować elementów instalacji gazowej ani rozbierać płyty tylko dlatego, że płomień stał się żółty. Nieprawidłowa regulacja może pogorszyć proces spalania zamiast go poprawić.
Jeżeli palnik jest czysty, prawidłowo złożony i suchy, a problem nie znika, dalszą regulację lepiej pozostawić osobie z odpowiednimi uprawnieniami.
Kiedy przestać używać płyty i wezwać fachowca?
Żółty płomień po wykipieniu wody i żółty, kopcący ogień na wszystkich palnikach to dwie różne sytuacje.
Jeśli po wyczyszczeniu konkretnego palnika wszystko wraca do normy, przyczyna mogła być dość prozaiczna. Jeśli jednak płomień nadal jest niestabilny, mocno żółty albo zostawia sadzę, urządzenie wymaga sprawdzenia.
Nie używaj płyty również wtedy, gdy czujesz zapach gazu. W takiej sytuacji nie szukaj przyczyny z zapalniczką w dłoni i nie próbuj uruchamiać kolejnych palników „dla testu”. Trzeba zamknąć dopływ gazu, przewietrzyć pomieszczenie bez uruchamiania urządzeń elektrycznych, które mogłyby wytworzyć iskrę, i skontaktować się z odpowiednimi służbami lub fachowcem.
Nieprawidłowe spalanie gazu może wiązać się również z powstawaniem tlenku węgla. Jeśli problem dotyczy wszystkich palników, pojawia się sadza albo płomień wyraźnie zmienił się bez oczywistej przyczyny, nie warto kontynuować gotowania i obserwować, co będzie dalej.
Podsumowanie
Żółte lub pomarańczowe końcówki płomienia nie zawsze oznaczają awarię płyty gazowej. Jeśli problem dotyczy jednego palnika, zacznij od jego ostrożnego wyczyszczenia, dokładnego wysuszenia i prawidłowego złożenia.
Inaczej wygląda sytuacja, gdy ogień stale jest żółty, pojawia się sadza albo podobnie zachowują się wszystkie palniki. Wtedy nie należy samodzielnie regulować dopływu gazu czy eksperymentować z dyszami.
Przy urządzeniu gazowym granica domowej diagnostyki powinna być dość wyraźna. Garnek można umyć z sadzy. Źle ustawionego spalania lepiej nie próbować naprawiać metodą kolejnych obrotów przypadkową śrubą.
